piątek, 22 maja 2020

Przyspieszony weekend

Plany, plany, a pogoda i tak ma zawsze ostatnie zdanie. Planowaliśmy z Kolegami małą wycieczkę motocyklową w niedzielę, ale prognoza na weekend okazała się bezlitosna - padać będzie, a na dodatek chłodem powieje. Niby deszcz na trasie zdarzyć się może, ale żeby na pewniaka pchać się w jego obszar tylko po to aby pojeździć i to w dodatku gdy wyjazd ma być chwilą wytchnienia po tygodniu pracy, to raczej do przyjemności nie należy.

piątek, 15 maja 2020

Chmury i wiatr

Popołudniowy spacer z Dagą na łąkach w okolicach Beki. Niby połowa mają, a pogoda na razie nie może się  zdecydować za jaką porą roku się  opowiedzieć. Z jednej strony dobrze, że popaduje bo jest sucho, ale z drugiej zaś  strony trochę ciepełka by się przydało. No i na dodatek ten chłodny wiatr ... kurtkę czas zapiąć.

niedziela, 10 maja 2020

Trochę dalej

Dzisiaj trochę dalej i trochę z większą prędkością. Zaliczyłem "kółko" Rumia/Malbork (via A1)/Elbląg/Gdańsk/Gdynia/Rumia. Ktoś powie, że nudne 250 km. Fakt. Winkli było mało, ale fajnie tak mi się gnało przed siebie. Ot po prostu - przed siebie. Po drodze telefon do Kolegi - jest w domu, kawa czeka. Wpadłem na 15 min. Oczywiście pełna gotowość pandemiczna. Powitanie "z łokcia", kawa w przepisowej odległości i w drogę. Trochę żal mi tych owadów które miały wątpliwą przyjemność spotkać się ze mną na trasie. No cóż, zima była tego roku bez mrozu, więc chyba nie miałem znaczącego wpływu na populację tych najmniejszych z barci mniejszych. Za to przyjeździe, było co myć i skrobać.

sobota, 9 maja 2020

Wiosna

Chyba jednak już wiosna. Macie jedyną w swoim rodzaju, dostępną raz w roku okazję do spotkania się z tym niepowtarzalnym zapachem. Wsiadajcie zatem na siodełko i jedźcie za miasto, gdzieś przed siebie, omijając główne drogi.

niedziela, 3 maja 2020

Majówka 2020

Chyba powinniśmy się już przyzwyczaić, że jak zwykle długo wyczekiwana majówka nie rozpieszcza nas pogodą. Akurat w tym roku chyba wyszło nam to na dobre ze względu na sytuację z koronowirusem i długotrwałą suszę, ale żeby choć nieco cieplej było.... Ostatnie godziny majówki, tak jakby na otarcie łez, pozwoliły na zrobienie "kółka" w okolicach Lęborka. Taki krótka pętla w sam raz na 2 godziny w siodełku. 

niedziela, 26 kwietnia 2020

Jeszcze chłodem daje ...


Sytuacja się nieco wyklarowała w zakresie jazdy motocyklem - teraz już można w zgodzie z prawem i zaleceniami sanitarnymi. Kominiarka na głowę, kask i gogle, rękawice, a maseczka jednorazowa do kieszeni. Tak na wszelki wypadek. Słoneczko za oknem, więc hop na siodełko i w drogę. Objechać okoliczne włości wiosenną pora czas zacząć.

sobota, 11 kwietnia 2020

Świąteczne drzewko

Tak wszystko się wokół zamieszało, że dotknęło także tradycji świątecznych. Tak więc, powstała chyba nowa tradycja w postaci "tradycyjnego drzewka wielkanocnego". Miejsce naszych sezonowych spotkań altankowych, zostało już przygotowane, bo sezon tuż, tuż. Jednak pojawił się specjalny dedykowany wystrój. Święta muszą mieć swój klimat, a wszystkie prognozy wieszczą, że najbliższe dni będą iście wiosenne, więc wyjście przed dom w obliczu ograniczeń w przemieszczaniu się, na pewno spożytkujemy na chwile spędzone w altance.

sobota, 4 kwietnia 2020

Praca zdalna

A jednak stało się. To co tej pory wydawało się mało realne, teraz stało się rzeczywistością. W związku z narastającym zagrożeniem epidemicznym zarządzono w naszej firmie alokację pracowników. Właśnie kończę 3 tydzień pracy zdalnej - biuro w domu. I pomyśleć, że kiedyś wydawało mi się to ziemią obiecaną .... wstajesz, mycie, golenie i jesteś w pracy. Problem w tym, że po pewnym czasie stwierdzasz, że .... ciągle jesteś w pracy. Czar pryska i rzeczywistość wymaga wdrożenia samodyscypliny, bo inaczej "utoniesz".

sobota, 28 marca 2020

Wokół komina

Zamieszanie z epidemią narasta. Zaraz będę kolejne ograniczenia. Nie ma co czekać, trzeba odebrać z przechowalni drugi pojazd. Tym razem jednak nie odpuszczę i muszę zrobić zdecydowanie większe kółko jak tydzień temu. Jak postanowiłem tak też się stało - pierwsza 100-stówka nakręcona na koło. Łapałem każdy kilometr. Trochę piasku na zakrętach jeszcze było i stosunkowo chłodno więc, ze składaniem się trzeba było uważać, żeby nie przesadzić. W końcu to pierwszy wyjazd po długiej przerwie..... Zadziwiające jak silna jest pamięć funkcjonalna. Ledwo usiądziesz na siodełku, włączysz silnik, wbijesz bieg, ruszysz .... tego się nie zapomina i na to się czeka całą zimę.

sobota, 21 marca 2020

Sezon 2020

Sezon 2020, można uznać za rozpoczęty. Jeden ze sprzętów już pod domem. Wlokło się te ostatnie 6 miesięcy, oj wlokło. Nie miałem za bardzo czasu, więc tylko małe kółko, żeby dobrze zagrzać silnik i na razie muszę postawić pod wiatą .... Najważniejsze jednak, że już pod domem. Pucowanie i zakonserwowanie po sezonie dało oczekiwane efekty. Zdjęcie pokrowca i .... błysk. Praktycznie nic nie trzeba robić, aby z błyszczącą "armaturą" wyjechać na drogę. Ten kto kiedyś czyścił te szczegóły konstrukcyjne i zakamarki, na pewno wie ile trzeba w to włożyć wysiłku i zrozumie jak taki blask później cieszy.